Niedokończona katedra, the MET i Top of the Rock

Panorama Nowego Jorku nocą z wieżowcami Empire State i Chrysler

Czas tak szybko mija, że nawet nie zauważam, że już mija tydzień, jak tu jestem. I choć zwiedzam dosyć intensywnie, to i tak zdaję sobie sprawę, że to tylko mała namiastka tego, co Nowy Jork ma do zaoferowania. I jak większość turystów poruszam się głównie po najbardziej znanych miejscach.

Katedra św. Jana Bożego w Nowym Jorku

Kolega z pracy zachwalał mi katedrę św. Jana Bożego na Manhattanie (St. John the Divine), znajdującą się w północnej jego części, przy Amsterdam Avenue. Charakterystycznym dla niej jest to, że zaczęto ją budować w 1892 roku i po dziś dzień nie została ukończona. Zmieniano również style, w których ją budowano, ponieważ pierwszy architekt, który wymyślił ją sobie w stylu neoromańskim zmarł, kontynuowano ją zatem w stylu neogotyckim.

Ta katedra jest ogromna, a niektóre boczne kaplice pewnie są większe od niejednego wiejskiego kościoła! Długa na 183 metrów i wysoka na 70, jest piątym co do wielkości kościołem na świecie. Sama nawa jest długa na około 100 metrów i może pomieścić około 5 tysięcy wiernych. Pierwsza msza odbyła się na tydzień przed atakiem na Pearl Harbor, a na czas II wojny światowej budowę wstrzymano.

Pewien starszy pan, nie wiem, czy tam pracował, czy był jakimś wolontariuszem, dowiedziawszy się, że jestem z Polski, przyniósł mi ksero z gazety i opowiadał jak to w 1987 wystawili tam kopię obrazu Czarnej Madonny…

Można ją zwiedzać bezpłatnie, na własną rękę, bądź kupić jedną z wycieczek z przewodnikiem. Na uwagę również zasługuje znajdujący się obok Ogród Biblijny z Fontanną Pokoju, gdzie można przysiąść i z dala od zgiełku Manhattanu trochę się zrelaksować. I mimo, że sama katedra nie znajduje się blisko najbardziej znanych nowojorskich atrakcji, to naprawdę warto tam podjechać i ją zobaczyć.

The Met

Po wizycie w katedrze udaję się do The Metropolitan Museum of Art (the MET). Korzystając z pięknej pogody postanawiam przejść się przez Central Park, gdyż muzeum znajduje się na jego wschodnim brzegu, gdzieś mniej więcej w połowie długości.

Muzeum, z tego co mnie doinformowano, jest najstarszym i największym muzeum w Stanach Zjednoczonych i dzięki legatom oraz wsparciu i darowiznom osób prywatnych i różnych organizacji, wciąż się rozwija. Podzielone jest na strefy tematyczne i tak na przykład znajdziemy bogate kolekcje malarstwa najsłynniejszych światowych twórców, jak na przykład Van Gogha, Gauguina, Renoira, Moneta, Rembrandta, Botticellego i wielu innych; dział europejskiej rzeźby, sztuki antycznej, egipskiej czy azjatyckiej. Są również sekcje militariów, ubiorów czy instrumentów muzycznych. Ogromna ilość dzieł i wielkość muzeum, pewnie zapewniłyby atrakcji na przynajmniej tydzień zwiedzania, kilka godzin to stanowczo za mało. Podczas mojej wizyty na dachu muzeum można było podziwiać dzieło Corneli Parker replikę domu z horroru Alfreda HitchcockaPsychoza”. Dodać muszę, że rozciągające się z dachy widoki na Central Park i nowojorskie drapacze chmur były bardzo miłym dodatkiem, również dlatego, że ogromna ilość dzieł sztuki czasami może przyprawiać o zawrót głowy i chwila oddechu na powietrzu jest świetnym przerywnikiem.

The Rockefeller Centre

Ostatnim punktem na moim liście na ten dzień miała być wizyta na tarasie widokowym Top of The Rock. Gdy już dotarłam do Centrum Rockefellera chyba z godzinę spędziłam siedząc na Rockefeller Plaza i oglądając znajdujących się tam ludzi. Chciałam chwilę odpocząć i trochę przeczekać, gdyż moim celem było zobaczenie Nowego Jorku z góry wieczorem. Korzystając z New York CityPASS® musiałam tylko odebrać bilet. W kasie poinformowano mnie, że z racji tego że wejście mam trochę później, mogłabym skorzystać z przysługującego mi w ramach pakietu biletu na zwiedzanie Rockefeller Center z przewodnikiem. I to był bardzo dobry pomysł, gdyż przewodnik trafił się mojej grupie świetny, przez ponad półtorej godziny opprowadzał nas po różnych budynkach kompleksu, opowiadając historię rodziny Rockefellerów, mnóstwo różnych anegdot, a w odwiedzanych budynkach pokazywał na co zwracać uwagę. I prawdopodobnie bez niego, nigdy bym nie obejrzała tamtejszy mozaik, malowideł ściennych czy zwróciła uwagę na wiele różnych szczegółów. Czas bardzo szybko mijał, prawie przegapiliśmy godzinę wjazdu na taras widokowy.

Bilet na taras widokowy Top of the Rock

  • Wstęp na taras widokowy: Dostęp do trzech poziomów tarasu widokowego (67., 69. i 70. piętro) z panoramicznymi widokami na Manhattan, w tym na Central Park i Empire State Building.
  • Wi-Fi: Bezpłatny dostęp do Wi-Fi na terenie tarasu.
  • Opcjonalne dodatki:
  • The Beam Experience: Symulator pozwalający naśladować słynne zdjęcie „Lunch atop a Skyscraper” z 1932 roku, oferujący 180-stopniowy obrót na stalowej belce.
  • VIP Top of the Rock Pass: Pakiet obejmujący priorytetowe wejście, przewodnika, dostęp do SKYLIFT, prywatne doświadczenie The Beam, toast z szampanem w The Weather Room, Photo Pass oraz 20% zniżki w sklepie muzealnym.

Jak w wielu innych miejscach w Nowym Jorku, również, aby wjechać na taras widokowy, trzeba przejść najpierw kontrolę bezpieczeństwa jak na lotnisku. Tars widokowy znajduje się w budynku popularnie nazywanym 30 Rock – GE Building. Właśnie tego, podczas którego budowy zrobiono słynne zdjęcie „Robotnicy na belce”, o którego prawdziwości dyskutuje się po dziś dzień. Zdjęcie Charlesa Ebbetsa z 1932 roku przedstawia jedenastu robotników biorących udział w budowie GE building, jedzących lunch na metalowej belce zawieszonej około 230 metrów nad ziemią.

Famosa fotografia di operai seduti su una trave sopra Manhattan.

Taras widokowy Top of the Rock znajduje się na szczycie Rockefeller Centre i rozmieszczony jest na trzech poziomach, znajdujących się kolejno na piętrach 67 – 69 – 70. Można wybierać między tarasem oszklonym jak i otwartym. Jednak nawet nad tym oszklonym między grubymi szybami jest odstęp, w który można wcisnąć mały obiektyw fotograficzny, bądź telefon komórkowy, dzięki czemu unikniemy odbijania się światła na szybach (co niestety znacznie uprzykrza robienie zdjęć wieczorem na przykład w One World Trade Center). Do tego te widoki na oświetlony Nowy Jork – znowu widać jak ogromne jest to miasto. Zdecydowanie było to najlepsze zakończenie dnia w Wielkim Jabłku 🙂