Los Angeles – dzień pierwszy

Panorama wzgórza z napisem Hollywood

W stronę Miasta Aniołów

Wykorzystuję cały czas różnicę czasową i zrywam się rankiem, aby jak najszybciej dostać się do Los Angeles. Szybkie śniadanko i o 6 rano jestem już na autostradzie wiodącej do Los Angeles. Droga jest spokojna a i aut mało, więc jedzie się dosyć wygodnie. Gdzieś już nieopodal Los Angeles orientuję się, że chyba coś jest nie tak bo wokół mnie nie ma żywej duszy i praktycznie jadę autostradą sama. Google maps jednak pokazuje, że jestem na właściwej drodze. Zatrzymuję się już gdzieś w mieście na stacji benzynowej, aby zatankować i jadę poza miasto.

Paramount Ranch – Western Town

Od zawsze byłam fanką westernów i uwielbiałam czytać książki o kowbojach i Indianach. Byłam również fanką serialu „Doktor Quinn”, więc miasteczko, w którym nagrywano ten serial oraz wiele innych westernów dołożyłam do listy miejsc do odwiedzenia.

Miasteczko znajduje się niedaleko Malibu w Malibu Creek State Park. Mając do dyspozycji więcej czasu warto tam pojechać i korzystając z okazji wybrać się na wędrówkę. Nieopodal rancha jest wiele ścieżek trekkingowych i przy dobrej pogodzie jest to wspaniale miejsce na spacery. Samo miasteczko, o ile właśnie nie odbywają się w nim nagrania, jest opustoszałe i jest doprawdy niewielkie. Bardzo mi się jednak podobało. Spacerują pomiędzy starymi drewnianymi budynkami ma się wrażenie, jakby się cofnęło w czasie i nagle zza rogu wyjedzie dyliżans. Przechadzając się po mieście można zajrzeć w okna dawnego saloon’u, więzienia czy sklepu. Dzień jest taki piękny i słoneczny i chętnie bym tam na dłużej się zatrzymała, ale muszę wracać do L.A. bo o 11:30 mam umówiony tour w Warner Bros Studio.

Warner Bros Studio

Wycieczkę po studiu Warner Bros. wybrałam ze względu na czas. Chciałam się wybrać do Universal Studios, ale musiałabym na to przeznaczyć cały dzień, więc szukając jakiejs krótszej alternatywy, natknęłam się na ofertę Warner Bros. Drugim motywem było to, że jestem fanką „Przyjaciół” a to właśnie tam nakręcano sceny. Warner Bros. znajduje się w Burbank, będącym częścią aglomeracji Los Angeles. Nieopodal znajduje się płatny parking, więc jeśli ktoś dojeżdża samochodem może się tam zatrzymać za jedyne 10$. Udało mi się jednak znaleźć miejsce parkingowe nieodpłatne i to tuż przed wejściem, zaparkowałam więc i udałam się do kas. Bilet miałam w ramach pakietu, który wykupiłam przed wyjazdem, rezerwacji terminu też dokonałam jeszcze w Polsce, więc odebrałam tylko bilet i udałam się na kawę (wewnątrz jest Starbucks), aby spokojnie poczekać na kolej mojej grupy.  Tour rozpoczyna się krótkim filmem o historii studia. Następnie poproszono nas abyśmy wsiedli do pojazdu, nie wiem jak się to nazywa, ale wygląda jak ogromny elektryczny wózek (a raczej autobus) golfowy na około 20 osób. Przejeżdżamy przez bramę i zaczynamy tour pomiędzy atrapami budynków z Nowego Jorku i Chicago. Wysiadamy i przewodnik opowiada nam gdzie i w jakim budynku jaki film kręcono. Muszę przyznać, że jest dobrze przygotowany i „ma gadane”.

Po dość dłuższym czasie (dużo tego było) udajemy się do miejsca, które jest swoistym muzeum Batmana i Harrego Pottera. Mnóstwo tam masek Batmana, różnych postaci, rekwizytów i dziwnych stworzeń, to samo na piętrze z Harrym Potterem.

Następnym punktem programu jest wizyta w jednej z hal produkcyjnych, w której znajduje się kolekcja batmobili. Fanką motoryzacji nie jestem, ale nawet na mnie robią wrażenia potężne maszyny wcześniej widziane tylko w kinie.

Modello della Batmobile presso gli studi Warner Bros.

Po opuszczeniu hali z batmobilami, kolej na następną. Jest to hala z tablicą „Stage 25”, na której wypisana jest lista filmów, seriali czy sitcomów, które w niej produkowano. Udajemy się do wewnątrz, gdzie znajdują się plany filmowe sitcomu „2 spłukane dziewczyny”. Ze względu na ochronę prawną, serial jest jeszcze nakręcany, nie można tam było robić zdjęć. Usiedliśmy więc na widowni i słuchaliśmy opowieści naszego przewodnika.

Wychodzimy z hali i znowu wsiadamy do naszego pojazdu, aby dojechać do następnej hali. Znajdują się tam wszelakie rekwizyty jakie używane były w różnych produkcjach. Potrzeba może telefonu sprzed 100 lat? Proszę bardzo! Lampa też się znajdzie, i rower i pianino… Wygląda jak ogromne muzeum staroci (i nie tylko).

Dojeżdżamy już prawie do końca, jeszcze wizyta w Central Perk’u na kawę, obejrzenie różnych innych rekwizytów ze znanych produkcji filmowych i obowiązkowa wizyta w sklepie z pamiątkami… Tour skończony.

Il set originale del bar Central Perk della serie Friends alla Warner Bros.

Griffith Park

Wsiadam do samochodu i ruszam w dalszą podróż. Zatrzymuję się tylko, aby coś zjeść,a następnie udają się w stronę Griffith Parku. Dojazd zaczyna być utrudniony, bo pogoda dopisuje i jak widać wiele innych osób ma ten sam pomysł. W Griffith Parku, na wzgórzu Hollywood, znajduje się obserwatorium astronomiczne i w sumie można tam dojechać samochodem, ale parking na górze jest przeładowany, więc zatrzymują nas przy parkingu dolnym. Udaje mi się znaleźć wolne miejsce i wybieram się na pieszą wędrówkę.

Ponad 2,5 km marszu zajmuje mi jakieś 35 minut, warto jednak się tam wspiąć, bo widoki są wspaniałe. Ze szczytu wzgórza bardzo dobrze widać napis „Hollywood”, można nawet do niego bliżej podejść na piechotę, ale wolę zatrzymać się przy obserwatorium. Rozciąga się z niego widok na całe Miasto Aniołów: Hollywood, Downtown i Ocean Spokojny. Stamtąd również widać jak ogromne jest Los Angeles!

Jet leg znowu daje mi się we znaki a i po dniu pełnym wrażeń jestem już potwornie zmęczona, wracam zatem spokojnie do auta (dobrze, że już w dół!) i udaję się na poszukiwanie mojego hotelu. Zarezewowałąm go w Santa Monica, więc droga trochę długa a i pora korków, więc chwilę mi to zajmuje, dojeżdżam jak już jest prawie ciemno. Hotel jest niewielki i w miarę skromny, bo łazienki mamy wspólne, ale jest czysty i obsługa jest bardzo uprzejma i gotowa do pomocy. Wypakowuję się i jeszcze robię szybki wypad na kolację po czym wracam i udaję się na spoczynek…

Karnet Go City All-Inclusive z ponad 40 atrakcjami

Odkryj najciekawsze atrakcje w Los Angeles i Hollywood, takie jak na przykład Aquarium of the Pacific, Dolby Theatre i Madame Tussauds Hollywood. Dodatkowo, przy zakupie 3-, 5- lub 7-dniowego karnetu otrzymasz bezpłatny bilet do Universal Studios Hollywood.